🎆 W Pekinie Jest Godzina 17 16 Czasu Słonecznego
17.10.2018 Przyroda wiedząc że w warszawie 21e jest godzina 6;00 czasu słonecznego oblicz godzinę w nowym jorku 74w i w Pekinie 117e.
W Pekinie ( 40°N, 116° E) jest godzina 17:16 czasu słonecznego. W którym z poniżej wymienionych miast mieszkańcy mogą w tym momencie obserwować górowanie słońca? Aracaju -( 11°S, 47°W) Nairobi- ( 1°S, 37° E) Sydney - ( 34° S, 151°E) Warszawa - ( 52°N, 21°E) I proszę o wytłumaczenie bo nic z tego nie czaję;-)
Oblicz, która godzina czasu słonecznego jest w Melbourne(145°E), wiedząc, że w Słupsku (17°E) jest godzina 12:00. Zad.2 Oblicz która godzina czasu słonecznego jest w Los Angeles (118°W), wiedząc, że w Augustowie (23°E) jest godzina 16:00.
Freemeteo.com: pogoda w Pekinie Czas i strefy czasowe Długość dnia słonecznego zależy od czasu, jaki zajmuje Ziemi wykonanie pełnego obrotu wokół własnej osi i wynosi 24 godziny.
Zobacz 1 odpowiedź na zadanie: Oblicz, która godzina czasu słonecznego jest w Krakowie (20°E), 0–3 p. gdy w Lizbonie (9°W) Słońce góruje. Obliczenia: ..
W pulawach (51,30N,22E)jest godzina 12.00 czasu slonecznego.ktora godzina czasu slonecznego jest wowczs w zgorzelcu(51N15) 2012-05-17 17:18:00; W Warszawie (21 stopni E,52 stopni N)w dniu 24 maja jest godzina 8.00 miejscowego czasu słonecznego. Podaj datę oraz oblicz godzinę miejscowego czasu slonecznego w San Francisco (122 stopni W,35
W warszawie (52 stopni N;21 stopni E) jest godzina 7;00 czasu słonecznego.Podaj długość geograficzna miejsc, g… Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie.
a)Nowym Jorku (40°30`N,74°W) Do obliczania czasu słonecznego w danym miejscu potrzebna jest szerokość geograficzna. Szerokość geograficzna Warszawy to 21°E, Nowego Jorku 74°W. Odległość między nimi to 95°, bo 74°+24°=95°. 1° to 4 minuty. 95°*4min=380min=6godzi20min 6 godz i 20 min W Warszawie jest godzina 13:40.
Oblicz która godzina czasu słonecznego jest w Pekinie (tu współżedne trzeba wpisać) i new york jeżeli w Londyn… Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. MAKSAS MAKSAS
Tak więc jeżeli chcemy dowiedzieć się jaki jest aktualnie czas w Pekinie to musimy dodać 7 h do czasu, który mamy aktualnie w Polsce. Przykład. Jeżeli Polsce mamy 9:37 to w Pekinie jest (9+7=16) —> 16:37. lub skorzystać z poniższego skryptu: Aktualny czas Pekin: Aktualny czas w Pekinie (Běijīng):
W Warszawie 52'N,21'E jest godzina 11:00 czasu słonecznego oblicz czas słoneczny w tym samum momencie w Moskiw… Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pyta…
Najważniejsze atrakcje. Ciekawe miejsca w Azji Ciekawe miejsca w Chinach Poskromić smoka. Zwiedzanie Pekinu w 3-4 dni. Poskromić smoka. Zwiedzanie Pekinu w 3-4 dni. Cholernie ciężko zdecydować się od czego zacząć w przypadku opisywania tego ogromnego i przytłaczającego betonowe smoka ale i bez wątpienia historycznie fascynującego
f02bsJe. "Czas to pieniądz, a pieniądz to więcej niż czas." Edgar Allan Poe Kalkulator pozwala wyliczyć datę i godzinę lądowania samolotu na lotnisku docelowym. Podając datę odlotu samolotu, godzinę odlotu, czas przelotu oraz lotnisko startowe i lotnisko docelowe, kalkulator po naciśnięciu przycisku wyznaczy datę i godzinę lądowania samolotu na wskazanym lotnisku docelowym z uwzględnieniem strefy czasowej. Data odlotu samolotu : Godzina odlotu samolotu : Czas przelotu : : : Lotnisko startowe: Lotnisko docelowe: Data i czas lądowania samolotu na lotnisku docelowym: -- -- Kalkulator pokazuje datę i godzinę lądowania na wybranym lotnisku docelowym. Nie może być stosowany do oficjalnych wyliczeń lub statystyk. W niektórych przypadkach data i godzina lądowania może się nieznacznie różnić od daty i czasu rzeczywistego.
Malwina Wrotniak2015-08-03 06:00redaktor naczelna 06:00Stolica Chin ma ambicje stać się supermiastem. Na razie jest miejscem, gdzie słoneczne dni to towar luksusowy, woda nie nadaje się do picia, a powietrze jest tak brudne, że czasami nie widać aut na parkingu pod blokiem. Mimo to, wiele osób codziennie spędza 5-6 godzin na dojazdach do i z pracy w centrum. O życiu w stolicy Chin w rozmowie z opowiada mieszkający tam Polak - Krzysztof Achinger. O stolicy Chin ostatnio głośno. Od kilku tygodni media donoszą o planach rozbudowy Pekinu do rozmiarów supermiasta na 130 milionów mieszkańców. W ostatni piątek lipca zapadła decyzja, że właśnie tutaj w 2022 roku zorganizowane zostaną Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Do tego wszystkiego wrze na rynkach. Jednocześnie Pekin nie zwalnia tempa: uruchamia kolejne linie metra w tempie podobnym do tego, w jakim w Polsce otwiera się kolejną stację, stawia kolejne nowoczesne osiedla mieszkaniowe, które świecą pustkami, miasto puchnie. To dostateczne powody, żeby zapytać jak żyje się w takim miejscu. W rozmowie z z serii #TamMieszkam opowiada o tym Krzysztof Achinger*, Polak mieszkający i pracujący jako tłumacz języka chińskiego w Pekinie. fot. arch. pryw. Krzysztof Achinger / / Malwina Wrotniak-Chałada, Słyszałeś o planach przekształcenia Pekinu i okolic w 130-milionowe supermiasto. Uważasz, że to realne? Krzysztof Achinger: Tak. O tej sprawie było już głośno spory czas temu. Chińczycy zresztą znani są z tego, że planują długoterminowo, nie jest jak w Polsce – gdzie z kolejnymi kadencjami rządu przychodzą nowe pomysły. To, że teraz dowiadujemy się o tych planach, pewnie jest wynikiem tego, że ktoś miał taki pomysł już kilka, może nawet kilkanaście lat temu. Inna sprawa, że to miasto już teraz jest ogromne, ma trochę ponad 21 mln mieszkańców. Ponadto mamy drugie miasto położone ok. 130 km od Pekinu, Tianjin, w którym mieszka ponad 14 mln ludzi. Oba miasta w połączeniu z „nieco” mniejszymi (po kilka milionów), zlokalizowanymi w okalającej wszystko prowincji Hebei, już stanowią potężne skupisko ludzi. W zasadzie jedyne, czego brakuje, a co jest teraz intensywnie budowane, to infrastruktura komunikacyjna, która ułatwi przepływ ludzi. Podróż szybkim pociągiem z Pekinu do Tianjinu zajmuje ok. 30 minut. » Zobacz przejazd trasą z Pekinu do Tianjinu na kanale Krzyśka na YouTube Przejazd w korkach przez Warszawę lub Kraków zajmie nam znacznie więcej czasu. Teoretycznie więc można mieszkać w Tianjinie i pracować w Pekinie lub odwrotnie, ale póki co, nie sądzę, aby sporo ludzi praktykowało taki model, bo przejazd między miastami to jedna sprawa, a poruszanie się po mieście to zupełnie inna bajka. Mimo fantastycznie rozwiniętego metra w Pekinie, miasto jest trudne do przemierzania, jeżeli trzeba to robić codziennie. Na budowie supermiasta Jing-Jin-Ji skorzystają ludzie zamieszkujący Hebei, które z jednej strony stanie się sypialnią, a z drugiej miejscem pracy dla mniej wykwalifikowanych ludzi. A Zimowych Igrzysk Olimpijskich gratulować? Jak ta decyzja może wpłynąć na funkcjonowanie mieszkańców i miasta? Spodziewasz się paraliżu? Miasto pomieści turystów? Chińczycy udźwigną to organizacyjnie? Nie obędzie się bez wystrzelonych w kosmos inwestycji na pokaz? Pekin w 2008 roku zorganizował i bardzo pomyślnie przeprowadził letnie igrzyska. Nie ma powodu sądzić, aby zimowe im nie wyszły! W pobliżu Pekinu są dość wysokie góry, ale znowu kompletnie brak infrastruktury związanej ze sportami zimowymi. Po pierwsze dlatego, że Chińczycy nigdy w sportach zimowych prymu nie wiedli, a po drugie dlatego, że tutaj w zimie rzadko cokolwiek pada. Zeszłej zimy śnieg w Pekinie spadł raz i to tak skromnie, że biała pelerynka nie wytrzymała do wieczora. Jest natomiast bardzo zimno i ujemna temperatura, szczególnie w górach jest wręcz gwarantowana, dlatego import śniegu z północno-wschodniej części kraju (Dongbei) będzie łatwy i skuteczny. Nie sądzę też, aby nastąpił jakiś paraliż. Na pewno się uda. Świat słyszy wiele mniej lub bardziej absurdalnych opowieści o Pekinie. Uporządkujmy te informacje. W jaki sposób miasto jest zorganizowane? Pekin zbudowany jest na planie kwadratu, ulice przecinają się tu pod kątem prostym. Miasto rozrasta się od centrum, w którym znajduje się słynny Plac Tiananmen. Dalej mamy część zabytkową - tam urzędowali kiedyś cesarze. Nazywa się ona zresztą Zakazanym Miastem, dlatego że kiedyś plebs nie mógł tam wchodzić. To ścisłe centrum okala druga obwodnica Pekinu. Dalej mamy trzecią obwodnicę i możemy uznać, że w jej obrębie znajduje się to właściwe centrum z częścią lepiej rozwiniętych przedmieść. Za trzecią obwodnicą, 20 do 35 km od centrum, są już przedmieścia. Ja mieszkam przy piątej obwodnicy i to jest już od centrum około 40 minut jazdy metrem w prostej linii, bez przesiadania się. I w tym sensie Pekin ma jasno określone centrum, chociaż są też subcentra, na przykład na wschód od Tiananmen znajduje się bardzo rozwinięta dzielnica biznesowa. fot. / / EastNews Miasto jest oplecione olbrzymią siatką metra. Kiedy przyjechałem do Pekinu pierwszy raz w 2006 roku (później jeszcze stąd wyjechałem, a dopiero następnie zamieszkałem na stałe), było tutaj chyba 4 czy 5 linii metra. Teraz jest ich 18. Chińczycy budują jedną linię metra mniej więcej w tempie, w jakim my w Warszawie budujemy jedną stację. Długość torów wszystkich linii dochodzi do 600 km. Moja żona dojeżdża do pracy metrem w kierunku przeciwnym niż do centrum miasta – najdalej położona w tym kierunku stacja metra jest oddalona od centrum Pekinu o około 40 km. Każde duże, szanujące się miasto, musi mieć swoje sypialnie. Gdzie w Pekinie mieszkają masy? Takie osiedla mieszczą się zarówno w obrębie trzeciej, jak i drugiej obwodnicy miasta. Bliżej ścisłego centrum jest to raczej 4-, 5-piętrowe stare budownictwo, przypominające trochę polskie budownictwo lat 70. Tutaj to też są pozostałości połowy minionego stulecia. Te budynki powoli się wyburza, ale nie są zastępowane nowymi blokami, tylko biurowcami i powierzchniami handlowymi, natomiast ci, którzy tam mieszkali, muszą przenosić się gdzieś dalej. Natomiast im dalej od centrum, tym mamy te osiedla większe, wyższe i tym więcej ludzi w nich mieszka. Te bloki są już nowoczesne, z parkingami podziemnymi dla samochodów. Ja mieszkam w jednej z takich większych sypialni dla Pekinu, Tiantongyuan, mieszczących się jeszcze w granicach północnej części miasta. fot. / / Dalej mamy już okalającą Pekin prowincję Hebei, przez co niektóre jeszcze dalej położone sypialnie dla miasta potrafią być oddalone o 2-3 godziny jazdy. Tam już nie wszędzie dociera metro, czasami trzeba dojechać autobusem, przesiadać się. W ten sposób niektórzy spędzają 5-6 godzin dziennie na dojazdach do i z Pekinu, gdzie pracują. BBC pokazywało ostatnio takie miejscowości. Ogromne, niemal identyczne wieżowce zbudowane pośrodku niczego i młodzi ludzie wyczekujący co rano autobusów do Pekinu, którymi późnym wieczorem wrócą w to samo miejsce, żeby się przespać i następnego dnia znowu wyjechać. Tak to właśnie wygląda. Tak jak mówiłem - Chińczycy planują dalekosiężnie. Mają więc też sporo osiedli, które są puste, to są te tzw. miasta – duchy. Postawił je deweloper albo rządowy inwestor, póki co nakręcając lokalną gospodarkę – ktoś tam musiał przywieźć piasek, ktoś rozłożyć rusztowania itd. Dzisiaj nie ma tam jednak ludzi, bo te osiedla będą potrzebne dopiero za 10-15 lat. Trochę za sprawą samego rozwoju Chin – tutaj wskaźnik urbanizacji wciąż jest niższy niż na Zachodzie, jest więc świadomość, że wkrótce 20-30% populacji przeniesie się do miast. W kraju, w który żyje 1,35 mld ludzi te 20% robi wrażenie. Czas pokaże, czy były to inwestycje na wyrost, przestrzelone. Osiedla budowane w ten sposób na zapas często faktycznie nie mają infrastruktury, nie dociera tam metro, nie ma tam dużych sklepów czy szkół, ale one z czasem powstaną. Pekin, tak jak Szanghaj, też chętnie kopiuje zachodnie wzorce architektoniczne? Czasami tak, choćby w dzielnicach willowych. Z tym że w Polsce willa kojarzy się z dużym domem, zbudowanym na osobnym projekcie, otoczonym ogrodem. Tutaj z braku miejsca deweloper stawia obok siebie na przykład 50 takich samych budynków. A co do kopiowania z Zachodu - byłem tu niedawno w willowej dzielnicy, która nazywa się Beverly Hills. Adres to: Pekin, Beverly Hills. Mieszkanie w Pekinie to też udręka. Czytaj dalej » Powiedz, na ile dokuczliwe na co dzień jest tamtejsze zanieczyszczenie powietrza? Jest to bardzo uciążliwe i jest to jeden z powodów, dla których mimo oczywistych korzyści z życia tutaj, mieszkanie w Pekinie to udręka. Bo oprócz zanieczyszczenia powietrza, trzeba też powiedzieć o zanieczyszczeniu hałasem. Tutaj jest naprawdę głośno. Żeby coś załatwić, trzeba przekrzyczeć się przez cały tłum Chińczyków. Przy każdym z tych ulicznych straganów ludzie krzyczą. To dzieje się obok trzypasmowej drogi, po której bez przerwy jadą samochody, a Chińczycy mają tendencję do nadużywania klaksonu. Do tego przejeżdżają ciężarówki, górą leci metro (kolejka jeździ tu miejscami pod ziemią, a miejscami wyjeżdża na wiadukty nad poziomem dróg), w ten sposób ciągle panuje wrzawa. fot. / / EastNews A wracając do zanieczyszczenia powietrza – jego poziom monitoruje się na skali PM. Przedział 100/120-200 PM to tutaj właściwie norma. Natomiast w Europie przyjęło się, że poziom powyżej 30 PM już jest szkodliwy. Kiedy w Krakowie na Alejach Trzech Wieszczów jest 70 PM, zaczyna się lament i protesty. Tutaj poziom sięga czasami 700 PM. Wtedy na przykład z ósmego piętra nie widzę z okna samochodów na parkingu pod blokiem. Bezchmurne niebo to towar deficytowy? Powiedzmy, że takich słonecznych, przyjemnych dni w roku jest może tydzień, dwa. A reszta to nieprzyjemny smog i widoczne gołym okiem zanieczyszczenie. Oprócz tego, że jest tu bardzo dużo ludzi i samochodów, to w okalającej Pekin prowincji Hebei działa wiele fabryk. Niesprzyjające jest też samo ukształtowanie terenu, Pekin jest od północy i zachodu otoczony górami, co utrudnia swobodny przepływ powietrza. A jakość wody? Chcesz zobaczyć, jak wygląda u nas woda? Pewnie. [Krzysiek pokazuje stojące w kuchni dystrybutory wody i zapas wody w baniakach] To jest woda, którą piję i której używam do gotowania. Ta z kranu zupełnie nie nadaje się ani do gotowania, ani do picia. Można się od niej naprawdę pochorować. Oczywiście w domu gotujemy z wody znanego pochodzenia, ale kiedy jem na mieście, a robię to w porze lunchu w zasadzie codziennie, to tam gotuje się w zwykłej wodzie z kranu. O zanieczyszczeniu w Chinach mówi się tak dużo, że nikogo już chyba ten temat nie dziwi. Spodziewam się jednak, że dla wielu zaskoczeniem na pekińskich ulicach mogą być pewne odmienności natury obyczajowej czy kulturowej. No na pewno zaskoczyć na ulicach Pekinu może ruch uliczny. Obowiązuje tu niepisana zasada, że większy ma zawsze pierwszeństwo. W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni, że pieszy ma pasach jest na uprzywilejowanej pozycji. A tutaj, nie dość, że prawie przejadą nam po stopach, to jeszcze nas strąbią. fot. / / EastNews Normą jest, że wszędzie stoi się w kolejce i niestety doświadczam tego na co dzień. Nawet kiedy idzie się po najmniejszą drobnostkę, na przykład po piwo do sklepu – trzeba stać w kolejce. Nie mówiąc już o wizycie w supermarkecie, gdzie w kolejce do kasy zwykle trzeba odstać pół godziny. W kolejce stoisz, idąc do lekarza czy kupując bilet. Przy pojedynczym wejściu do metra stoi 10-15 biletomatów i do każdego jest kolejka, mimo że takich wejść na każdą stację mamy po kilka. Takie tłumy są na ulicach od rana do wieczora. Chińczycy, zgodnie z tym, co się mówi, masowo plują na ulicach, co jest obrzydliwe, a co oni sami tłumaczą koniecznością oczyszczania gardła w tym zanieczyszczonym powietrzu. No i w Chinach wszyscy się wszędzie pchają. Jeśliby chcieć zastosować się do naszych, europejskich standardów, można zwyczajnie zostać potrąconym. Na początku myślisz jeszcze, że nie będziesz postępował jak inni, że zachowasz swoje standardy i kulturalnie ustąpisz miejsca innym. Nie – jeśli ustąpisz raz, to będziesz tak ustępować do wieczora i nigdzie nie wejdziesz, bo nikt cię nie przepuści. Musisz po prostu iść, przeć do przodu. Kto ma ochotę powalczyć, ten wsiądzie. Jak z takimi tłumami jest w stanie poradzić sobie system komunikacji miejskiej? Tutaj zawsze będzie trochę za dużo ludzi względem dostępnych środków, ale system w miarę sprawnie działa. Linii metra, jak mówiłem, jest 18, natomiast linii autobusów są pewnie tysiące. Na rozkładach jazdy nie znajdziesz godzin odjazdów – poza pierwszym i ostatnim kursem – są tylko wyliczone na trasie przystanki, z zaznaczeniem na którym jesteś teraz. W godzinach szczytu autobusy odjeżdżają co 2-3 minuty, metro potrafi odjeżdżać co minutę. Biorąc po uwagę, że do każdego wagonu wsiada ok. 150-200 osób, ta skala naprawdę robi wrażenie. Czy tę całą siatkę środków komunikacji jest się w stanie ogarnąć? Metro – tak, jest wygodne i łatwo się nim poruszać, co do niego właściwie nie mam zastrzeżeń, może poza jednym - przy wejściu do metra trzeba poddać się kontroli bezpieczeństwa, przepuszczając przez skaner bagaż, co spowalnia cały proces i tworzy kolejki. Wszystkie stacje są opisane nie tylko chińskimi znakami, ale też nazwami czytelnymi dla obcokrajowców, więc turyści sobie poradzą. Co do autobusów – nie da się tego ogarnąć, nie ma jednej spójnej mapy z całym schematem. Ale rozwinął się tu całkiem dobrze internet i powstało sporo aplikacji na telefon, które podpowiadają w który autobus wsiąść na danej trasie, o której mniej więcej spodziewać się jego przyjazdu itp. Skoro wywołałeś już temat internetu. W jakim stopniu dostęp do niego jest ograniczony? Rozmawiamy w końcu bez przeszkód via Skype. Internet jest tu mocno ocenzurowany. Nie wiem, na ile te liczby są zgodne z prawdą, ale mówi się, że w Chinach 2 mln osób są zatrudnione do cenzurowania internetu. Oczywiście nie śledzą tych forów i stron fizycznie, jedna po drugiej, tylko nadzorują działanie skomplikowanego oprogramowania, które wykrywa konkretne hasła kluczowe. Sygnały o treściach nie po myśli władz są weryfikowane, taki wpis jest kasowany albo dane konto blokowane, a właściciel często otrzymuje odpowiednie ostrzeżenie. Jeśli jesteś grzeczny, to OK, ale jeśli coś kombinujesz, może się tak zdarzyć, że ktoś zapuka do drzwi. Na jakie strony internetowe nie zajrzysz w Chinach? Czytaj dalej » Na które strony internetowe nie zajrzysz w Chinach? Zapytania za granicę ogólnie są możliwe. Można otwierać różne strony, mogę otwierać ale już na przykład CNN nie działa. Wiadomo – to bardzo znana strona informacyjna, która często publikuje treści o Chinach, nie pytając Chin o zdanie. fot. / / Nie działa Google. YouTube, który należy do Google, też jest całkowicie zablokowany. Zablokowany jest Facebook, Twitter. Zresztą strona internetowa, którą kiedyś prowadziłem też została zablokowana. Przeniosłem ją na nowy serwer, z nowym adresem IP, działała przez jakiś czas, później znowu ją zablokowano. Mimo to, radzisz sobie bez przeszkód. Bardzo dużo korzystam z internetu, więc ratunkiem jest VPN, który szyfruje połączenie, w związku z czym cenzorujący nie wie, z jaką stroną się łączysz. Niestety VPN jest często usługą płatną. Wiesz, w Chinach jest 500 mln internautów, to więcej niż cała populacja Amerykanów. Z punktu widzenia władz oni muszą być kontrolowani, bo gdyby nie byli, bardzo szybko by się zorganizowali i pewnie pojawiłyby się jakieś niepokoje. Mamy tu mobilną aplikację Wechat – chiński odpowiednik Whatsupa. Korzystając z niej, możesz mieć w grupie tylko 100 osób. Jeśli chcesz mieć więcej osób, musisz się zarejestrować, przez co cenzorzy wiedzą, kto w tej grupie jest. Jeśli zaczynają się jakieś nieprzychylne komentarze, to taka grupa jest zamykana. A w ogóle to w całej grupie można mieć maksymalnie 400 czy 500 osób, większych grup tworzyć się nie da. Twoi chińscy rówieśnicy obchodzą system w podobny sposób jak Ty? Nie, oni tego nie robią, bo nie muszą i nie jest im to do niczego potrzebne. Przecież wszystko, co pojawia się na Zachodzie, ma też swój chiński odpowiednik. Wszyscy wiemy, że Chińczycy są mistrzami w kopiowaniu. Jak tylko więc pojawiło się pojawiło się To obecnie największa wyszukiwarka w Chinach mająca 60% tego rynku, będąca kopią Google. Wyszukiwania w Baidu są prezentowane w bardzo podobny sposób jak w Google, włącznie z kolorami linków. Chińskie odpowiedniki internetowych serwisów popularnych na Zachodzie Oryginał Chińska kopia Źródło: Chińczycy mają też swój Facebook. Do 2008 roku Facebook był dostępny w Chinach, ale zablokowano go, bo zaczął za bardzo zyskiwać na popularności. Wtedy momentalnie pojawił się chiński Renren, oczywiście layoutem odpowiadający Facebookowi. Te kopie serwisów zazwyczaj są dostosowane kolorytem do tutejszej kultury, ale funkcjonalności, sposób komunikowania się to bezpośrednie analogie do zachodnich rozwiązań. Google ma Street View, Baidu też taką usługę ma – widziałem zresztą pod domem dwa samochody z zamontowanymi na dachu kamerami. I tak ze wszystkim – Apple robi SmartWatch, zaraz potem chińskie Xiaomi też wypuszcza swój odpowiednik. To samo z Teslą. Tak, choć auta elektryczne to w ogóle ciekawa sprawa w samym Pekinie. Mamy tutaj bardzo duże ograniczenie, jeśli chodzi o ruch samochodowy. Kupić samochód to nie żaden problem, ale żeby nim jeździć, trzeba je zarejestrować, czyli otrzymać tablice rejestracyjne. A żeby otrzymać tablice, trzeba wziąć udział w loterii, ponieważ jest zbyt wielu chętnych. Oczywiście wiele osób ma dużo pieniędzy, więc gdyby było to do kupienia, bogaci zapłaciliby każdą cenę i mieli, a biedni nie. Loteria jest więc w pewien sposób sprawiedliwa. Do loterii można przystąpić, jeśli ma się chińskie prawo jazdy. Ja takie mam. [Krzysiek pokazuje prawo jazdy, z którego nic nie rozumiem] Niestety tablic losują bardzo mało, bo miasto już jest zakorkowane, więc władze nie chcą jeszcze większej liczby samochodów. Moi chińscy znajomi czekali po 2, 3, 4 lata. Kolega z pracy czeka już 4 lata i jeszcze nic nie wylosował. Jest podobno jakiś algorytm, który zwiększa szansę osób najdłużej czekających w kolejce. Ja zapisałem się pół roku temu, także szansę na to, żeby otrzymać te tablice w najbliższym czasie mam niewielką. Ale wyszliśmy od aut elektrycznych – właściciele takich samochodów nie muszą brać udział w loterii, oni dostają tablice od ręki. Chiński rząd dopłaca też do zakupu każdego samochodu elektrycznego 100 tys. juanów. To około 1/3 ceny całego samochodu elektrycznego chińskiej marki! To w imię polityki promowania ochrony środowiska, która jest tu teraz na topie. Ogromne pieniądze inwestuje się tu teraz w zieloną gospodarkę, w firmy pracujące nad odnawialnymi źródłami energii, produkujące samochody elektryczne, baterie słoneczne czy prowadzące badania w tych dziedzinach nauki. Moje ostatnie pytanie dotyczy najnowszych wydarzeń: jak pekińska ulica reaguje na ostatnie wydarzenia na giełdzie? Ten temat mocno emocjonuje inwestorów w Polsce. To, że coś niedobrego zaczyna się dziać na rynkach, było widać w metrze, gdzie przybywało osób wpatrujących się w ekrany smartfonów, na których obserwowano giełdowe wykresy. Jakiś czas temu mieliśmy tu do czynienia ze zjawiskiem podobnym jak na wielu innych giełdach – ludzie wsiadali do pociągu, który już się rozpędzał. Wraz z tym, jak przybywało kupujących, coraz więcej osób w gronie znajomych zaczęło o tym mówić, coraz więcej osób wchodziło na giełdę i inwestowało na ślepo, nie znając tematu. A dodajmy, że Chińczycy lubią hazard. Inwestowali wszyscy, jak słyszałem nawet średnio zorientowani w temacie stażyści, którzy przyszli do nas do firmy. Quo vadis, panie Xi? Akcje kupowało wielu zwykłych ludzi, nie mających na ten temat prawie żadnej wiedzy, za to mających nadzieję na szybki zarobek. Inwestowali, bo robili to ich znajomi, nie analizowali sytuacji spółek, stawiali na pierwsze z brzegu. Giełda rosła głównie z tego powodu, a nie na skutek doskonałych wyników spółek. Było więc do przewidzenia, że giełda tąpnie. Pod tym względem jest tutaj ciekawie. Rozmawiała Malwina Wrotniak-Chałada, * Krzysztof Achinger jest tłumaczem języka chińskiego, którego uczy online na swojej stronie internetowej Materiał jest częścią projektu „Tam mieszkam” fot. / / Źródło:
Autor Wiadomość Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #81 Wysłany: 09 Mar 2018 02:45 Rejestracja: 12 Sie 2011Posty: 2792Loty: 144Kilometry: 365 101 srebrny Pytanko. Ląduję w Pekinie w niedzielę z samego rana, w okolicach godziny 4. Mam 20 godzin, plan to Wielki Mur. Jest jednak jedna zagwozdka. Zostawiłem zimowe ciuchy - kurtkę i czapkę na Filipinach Po odebraniu wizy, najpierw chciałbym skoczyć do jakiegoś sklepu i kupić ubrania, w Pekinie temperatury na mógłby ktoś podpowiedzieć, na której stacji metra znajdę jakąś galerię handlową, czynną od samego rana (będzie niedziela, mam nadzieję, że nie mają tam zakazu handlu ), najlepiej jeśli byłoby to po drodze do Wielkiego Muru? Nie zależy mi na jakiś topowych ciuchach, coś normalnego. Jakkolwiek mam 184 cm wzrostu, więc typowym Chińczykiem nie jestem, raczej będę celował w rozmiary XXL. Jeśli ktoś miałby pomysł, gdzie znajdę coś obok przystanków/stacji byłbym wdzięczny. Nie chciałbym za dużo biegać po mrozie Góra pajacyk Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #82 Wysłany: 09 Mar 2018 09:30 Rejestracja: 31 Paź 2017Posty: 270 Jak dojedziesz kolejką lotniskową do ostatniej stacji (tam gdzie przesiadka na metro) to jest galeria handlowa, ja tam tylko jadłem, więc nie wiem jak z ciuchami... Góra Aso Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #83 Wysłany: 10 Mar 2018 00:52 Rejestracja: 18 Gru 2012Posty: 417 niebieski Centra handlowe po drodze do Badaling wyszukane na szybko w internecie:- przy stacji Dongzhimen - Raffles City 来福士广场 (otwarte od 10:00) - o tym zapewne pisze @pajacyk- przy stacji Jishuitan - Xinhua Department Store 新华百货 (otwarte od 9:00)Sklepy działają 7 dni w tygodniu i na ogół są otwierane koło 9:00, jakkolwiek godziny otwarcia powyższych centrów handlowych należy traktować orientacyjnie, bo nie znalazłem ich nigdzie oficjalnie potwierdzonych. Góra piotrek_ Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #84 Wysłany: 22 Mar 2018 22:11 Rejestracja: 12 Sie 2011Posty: 2792Loty: 144Kilometry: 365 101 srebrny Nie ma w tym temacie uporządkowanego, takiego krok po kroku planu, jak dojechać z lotniska na Wielki Mur. Poniższy przykładowy scenariusz dojazdu do Badaling, zaczerpnięty z Internetu, jakkolwiek aktualny i przed kilkoma dniami sprawdzony:1. Podróż zaczynamy Airport Expressem z terminala 2, lub 3. Jedziemy do stacji końcowej, czyli biletu to 25 Na stacji Dongzhimen przesiadamy się na linię żółtą metra, nr 13. Jedziemy do Huoying station. Cena biletu to 5 Na stacji Huoying wybieramy wyjście exit G4. Na zewnątrz skręcamy w prawą stronę, obchodzimy stację metra, w odległości około 150 metrów jest stacja dla pociągów, z której odjeżdża pociąg S2. To nasza druga i ostatnia przesiadka. On bezpośrednio jedzie już pod Wielki Mur.(Tutaj taka uwaga. Kiedy kierowałem się na tą stację, zaczepił mnie jeden Chińczyk i powiedział, że dziś pociąg nie kursuje. Była niedziela, więc w sumie, w pierwszym monecie mu uwierzyłem. Mówi mi, że jest jednak bus. Po lewej stronie była stacja autobusów, więc poszedłem za nim. Koleś odbił jednak w pewnym momencie w drugą stronę, otwiera vana, w nim jakiś 3 turystów z plecakami i mi mówi, że on jedzie do Badaling. Cena 250 yuan. Na co od razu usłyszał moje: Zài jiàn Wróciłem z powrotem, pociąg oczywiście jechał).Bilet kupujemy w kasie, koszt to 7 Podróż do stacji Badaling trwa nieco ponad godzinę. Kiedy wsiądziemy i pociąg ruszy to lepsze widoki na Wielki Mur są stojąc na wprost zgodnie z kierunkiem jazdy po prawej Zdecydowana większość osób, która wysiada kieruje się właśnie na Wielki Mur. Po wyjściu z pociągu skręcamy w lewą stronę i idziemy cały czas prosto, zgodnie ze strzałkami do przejścia jest niecałe półtora kilometra. Bilet na Wielki Mur kosztuje 35 yuan. Razem z biletem dostajemy certyfikat bohatera Wielkiego Muru Obok kas jest kilka sklepów z pamiątkami. Pamiątki są tanie, za całkiem mosiężną pamiątkę, przedstawiającą mur z wieżą i smokiem zapłaciłem 30 yuan. Bez targowania. Targować się można i sprzedawcy schodzą z cenami. Znajduje się tu również poczta, czynna cały dzień, również w niedzielę. Można więc przy okazji wysłać pocztówkę. Pocztówki w sklepie już po targowaniu kupiłem 1/3 taniej. 6. Powrót robimy tą samą trasą, tylko w kierunku koszt podróży wraz z biletem wstępu to 109 juanów, czyli około 60 złotych. Góra kostek966 Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #85 Wysłany: 22 Mar 2018 22:43 Rejestracja: 18 Sie 2015Posty: 3105 złoty @piotrek_, a jak tam z zakupami odzieży, było coś ciekawego w sklepach ? Góra piotrek_ Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #86 Wysłany: 22 Mar 2018 22:59 Rejestracja: 12 Sie 2011Posty: 2792Loty: 144Kilometry: 365 101 srebrny No właśnie nie za bardzo. Spasowałem, bo ceny o dziwo były wysokie. Co mi się jakiś płaszcz spodobał to kosztował ~300/400 pln. Myślałem, że w Chinach będzie tanio. Tanio może jest na jakiś targach. Ostatecznie Wielki Mur zdobyłem w bluzie Załącznik: [ KiB | Obejrzany 2117 razy ] Załącznik: [ KiB | Obejrzany 2117 razy ] Załącznik: [ KiB | Obejrzany 2117 razy ] Kiedy wylądowałem rano temperatura wynosiła -4 stopnie. Ale dałem radę Góra Apocalipse Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #87 Wysłany: 03 Kwi 2018 16:45 Rejestracja: 25 Sty 2015Posty: 856Loty: 283Kilometry: 448 237 niebieski Dzięki @piotrek_ ! Twój opis mocno ułatwił mi życie. Dodam jednak, że pociąg do Badaling jedzie stosunkowo rzadko ~1 raz na 1,5h. Do tego w słoneczne dni bywa baaaaaaardzo zatłoczony. W załączeniu rozkład powrotny: Huoying->Badaling. Załączniki: Komentarz do pliku: Huoying->Badaling [ KiB | Obejrzany 2017 razy ] _________________Don't be evil Góra toudik86 Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #88 Wysłany: 11 Kwi 2018 20:22 Rejestracja: 10 Wrz 2013Posty: 412 -- 11 Kwi 2018 21:09 -- @piotrek_ chodzac po Wielkim Murze daleko zaszedles ? I chcialem sie spytac czy wejscie na wielki mur bylo tez tym samym miejscem poprzez ktore wracales czy doszedles do innego punktu i wracales z niego ? -- 11 Kwi 2018 21:22 -- @Apocalipse piszesz, ze to ,,rozklad powrotny,, a wykazane jest Huoying => Badaling jako powrotny rozumie Badaling => Huoying czy dobrze ? Góra Aso Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #89 Wysłany: 14 Kwi 2018 18:21 Rejestracja: 18 Gru 2012Posty: 417 niebieski Apocalipse napisał(a):W załączeniu rozkład powrotny: Huoying->Badaling Tak jak podejrzewa @toudik86, rozkład na zdjęciu rzeczywiście jest w odwrotną stronę niż opisał go na zdjęciu są opisane następująco:本站开车时刻 = godzina odjazdu z tej stacji (chodzi o stację Badaling)到达黄土店时刻 = godzina przyjazdu do stacji Huangtudian (Huangtudian to stacja kolejowa obok stacji metra Huoying)Ten sam rozkład - z opisem po angielsku i godzinami odjazdów w obie strony - można znaleźć tutaj: ... Góra Apocalipse Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #90 Wysłany: 16 Kwi 2018 12:52 Rejestracja: 25 Sty 2015Posty: 856Loty: 283Kilometry: 448 237 niebieski Ano racja. Odwrotnie opisałem _________________Don't be evil Góra piotrek_ Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #91 Wysłany: 19 Kwi 2018 13:22 Rejestracja: 12 Sie 2011Posty: 2792Loty: 144Kilometry: 365 101 srebrny @toudik86 przeszedłem w jednym kierunku około kilometra/półtora, zaliczając kolejne wieże na trasie. Nie miałem ciepłego odzienia wierzchniego, więc specjalnie nie zapuszczałem się w trekking Generalnie kostka brukowa na murze na pewnych odcinkach jest też dośyć stroma i idzie się pod górę ciężko (pomocą ew. służy poręcz), schodząc w dół też trzeba uważać. Wracałem tą samą trasą. Góra Apocalipse Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #92 Wysłany: 19 Kwi 2018 13:33 Rejestracja: 25 Sty 2015Posty: 856Loty: 283Kilometry: 448 237 niebieski Nie nastawiajcie się na żaden treking Doszedłem do końca części turystycznej i zajęło mi to ok. 40 minut. Dalej są wielkie kraty, brak przejścia i niezadbany mur. _________________Don't be evil Góra Anonymous Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #93 Wysłany: 19 Kwi 2018 14:28 Góra blazejdaw Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #94 Wysłany: 17 Lip 2018 10:06 Rejestracja: 10 Kwi 2015Posty: 198 Przeczytałem temat, ale będzie miło jeśli ktoś potwierdzi z własnego doświadczenia. Czy 9h przesiadki jest realną opcją na załatwienie formalności wizowych oraz małe zwiedzanie centrum Pekinu? Góra blazejdaw Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #95 Wysłany: 16 Paź 2018 11:46 Rejestracja: 10 Kwi 2015Posty: 198 Niedługo lecę lotem Air China do Bangkoku. W Pekinie docelowo lądujemy 04:40, odlot 13:40. Jestem realistą i generalnie nie przewidujemy specjalnego zwiedzania, bardziej chodzi o zabicie czasu czekania na lotnisku i zrobienie zdjęcia na kilka pytań, przepraszam jeśli są trywialne lub jeśli już się powtórzyły:1. Rozumiem, że procedura "papierkowa" wygląda nadal tak samo, czyli: udanie się do stanowiska 24h/144h Internatinal Transfer przy "Gate 4" - > Wypełnienie białych i żółtych kartek -> Powrót do bramek migracyjnych ? 2. Rozumiem, że Airport Express startuje równiez z Terminala 3 i nie ma problemu ze znalezieniem przystanku? Bilety kupuje się w automatach czy u kierowcy? Czy ktoś wie jak wygląda sobotni rozkład? Nie mogłem znaleźć angielskiej Czy jeśli dalszy mój lot to również Air China i mam nadany bagaż to czy leci on do końcowej destynacji i muszęgo odbierać na PEK i nadawać ponownie? Góra jejq Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #96 Wysłany: 29 Paź 2018 13:06 Rejestracja: 02 Wrz 2014Posty: 62 Jest też firma, która robi wycieczki dopasowane do przesiadek: z nich nie korzystałam (planuje w listopadzie), ale oferta wygląda ciekawie, szczególnie jeśli chodzi o wygodne wycieczki w kierunku może ktoś chciałby dołączyć na wycieczkę do miasta 2 listopada popołudniu/wieczorem (14:45-01:05) lub na mur 28 listopada rano (przylatujemy 4:30 rano, wylatujemy 14:30)? Góra JackD Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #97 Wysłany: 30 Paź 2018 00:16 Rejestracja: 11 Sie 2014Posty: 218Loty: 4Kilometry: 3 825 Też mam stopover między 4:40 a 13:40. Czy ktoś próbował i może określić czy w te 9h jest realna szansa uderzać na Zakazane Miasto? Czytalem ze otwieraja o 8:30, a w sumie koło 10, max 11 należałoby już chyba wracać... Zakładajać że uda się sprawnie kupić bilet, to czy jest sens się tam pakować na tak krótki czas? Góra SPLDER Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #98 Wysłany: 30 Paź 2018 00:50 Rejestracja: 31 Sty 2014Posty: 2790 srebrny Moim zdaniem jak najbardziej. Nie będziesz miał specjalnie czasu aby się delektować, ale 2,5 h jak najbardziej wystarczy. _________________ Góra Anonymous Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #99 Wysłany: 30 Paź 2018 10:45 JackD napisał(a):Też mam stopover między 4:40 a 13:40. Czy ktoś próbował i może określić czy w te 9h jest realna szansa uderzać na Zakazane Miasto? Czytalem ze otwieraja o 8:30, a w sumie koło 10, max 11 należałoby już chyba wracać... Zakładajać że uda się sprawnie kupić bilet, to czy jest sens się tam pakować na tak krótki czas?Jest sens, ale około proponowałbym już wracać na lotnisko. Góra JackD Temat postu: Re: Pekin - na kilka/naście godzin #100 Wysłany: 12 Lis 2018 09:48 Rejestracja: 11 Sie 2014Posty: 218Loty: 4Kilometry: 3 825 Tak dla potomnych, udalo sie pozwiedzac troche Pekin miedzy 4:40 a 13: do wiz tak na 30 minut stania. Byłoby nawet szybciej gdybyśmy wzieli kwitki i wypisywali je w kolejce, a nie ustawili sie w kolejce po ich wypisaniu, widziałem po odejściu że kolejka zrobiła się już narawdę spora, tak na jeszcze min. 1h czekania, więc trzeba szybko się zbierać po przylocie. Do kontroli paszportowej następne około 30 minut. Calosc zajela nam akurat tyle, że pojechalismy pierwszym pociagiem do miasta, bodajże o 6:20. Dotarliśmy do Zakazanego Miasta na około 30 minut przed otwarciem (wraz z nami może z 10 zagranicznych turystów, wszyscy mieliśmy problem znaleźć kasy dla obcokrajowców, bo otworzyli je dopiero o 8:30 - w małym budynku po prawej stronie od wejścia - bilety kupiliśmy zatem bez żadnej kolejki). Powrot kolo 10:30 z Tiananmen z małymi przygodami, bo okazało się że wyjście z Zakazanego Miasta to jeszcze kawałek drogi do metra, a i tak starczylo jeszcze na około godzinke w lozy przed odlotem Z powrotem przylot o 7:20 i max 10 minut kolejki do wiz, do kontroli paszportowej bez żadnych kolejek. Nie ma zatem co się wahać czy atakować miasto czy nie. Da się to zrobić całkiem luźno. Góra
Masz zaledwie dwa dni na zwiedzanie Pekinu? Przesiadasz się w dalszą podróż lub jesteś tam w celach zawodowych, ale mimo tego chcesz skorzystać z atrakcji miasta? Dobrze zaplanuj swój pobyt, a przekonasz się, że nawet w tak krótkim czasie zdążysz zobaczyć najważniejsze zabytki, skosztujesz pekińskiej tradycyjnej kuchni lub wybierzesz się na jedną z najbardziej znanych ulic handlowych. Jak sprawnie i szybko podróżować po Pekinie Jak poruszać się po mieście nie marnując czasu, którego masz tak niewiele? Na szczęście komunikacja miejska w Pekinie jest dobrze rozbudowana. Niestety, znaki chińskie utrudniają Europejczykom szybkie i właściwe odczytanie kierunków. Dlatego w czasie tak krótkiej podróży najlepiej podróżować metrem lub taksówką. Pekińskie metro posiada 9 linii oznaczonych różnymi kolorami. Dużym udogodnieniem jest linia lotniskowa (Airport Express ABC), łącząca centrum miasta z Pekińskim Międzynarodowym Portem Lotniczym PEK. Pociągi wyruszają co 15 minut, a podróż trwa od około kwadransa do 25 minut. Opłata za przejazd metrem to tylko 1 zł za podróż jedną linią, niezależnie od długości trasy. Koszt podróży na lotnisko to około 13 zł (bilety lotniskowe mogą być wykorzystane jedynie na linii Airport Express ABC). Miejsca, które musisz zobaczyć Jeśli zastanawiasz się, co zwiedzić w Pekinie, koniecznie poświęć jeden dzień na zobaczenie najbardziej znaczących chińskich zabytków i miejsc. Chociaż nie starczy Ci czasu na spacer po Wielkim Murze Chińskim, to z pewnością zdążysz wybrać się do centrum miasta na największy i jeden z najpopularniejszych placów świata – Plac Niebiańskiego Spokoju. To właśnie w tym miejscu znajduje się Brama Niebiańskiego Spokoju, stanowiąca wejście do cesarskiego miasta. Mieści się tam również Chińskie Muzeum Narodowe, Wielka Hala Ludowa (czyli parlament) oraz Mauzoleum Mao Zedonga. Nieopodal położony jest, wpisany na listę UNESCO, największy kompleks pałacowy świata, czyli Zakazane Miasto. To najbardziej rozpoznawalna atrakcja turystyczna Pekinu, niegdyś zamknięta dla wszystkich oprócz rodziny cesarskiej, najwyższych urzędników i eunuchów, dziś stoi otworem dla wszystkich zwiedzających. Małe, urokliwe uliczki Jeżeli nie interesują Cię znane zabytki Pekinu, możesz spędzić dzień na spacerach po hutongach, czyli zwartych, wąskich uliczkach z parterowymi domami. To pozostałości po tradycyjnej, miejskiej zabudowie. Kupisz tam drobne pamiątki i skosztujesz lokalnych potraw. Poczujesz także orientalny klimat Chin i będziesz mógł poobserwować z bliska odmienny od wielkomiejskiego styl życia. Dziś pozostało niewiele takich dzielnic. Większość wyburzono podczas przygotowań do Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku. Znanymi i otwartymi dla turystów hutongami są Beixinqiao, Qian Shi, czy Dong Jiao Min. Made in China, czyli popularne targi i markety Wiesz już, co zwiedzić w Pekinie. Teraz zastanów się nad tym, co kupić! Duża część produktów dostępnych w sklepach na całym świecie, produkowana jest właśnie w Chinach. Pomimo tego, zakupy na pekińskim targu mogą okazać się niezapomnianym doświadczeniem. Jeżeli brakuje Ci czegokolwiek na dalszą podróż, wybierz się na jeden ze znanych marketów i ciesz się zakupami! Koniecznie odwiedź Xiu Shui, czyli jedwabny market – miejsce, gdzie kiedyś sprzedawano jedwabne produkty. Nie zapomnij też o Hong Qiao, znanym z wyrobów z pereł. Obecnie na każdym targu znajdziesz pamiątki, odzież, sprzęt elektroniczny oraz wszystkie inne rzeczy potrzebne w podróży. Photo by Giselle Herrera on Unsplash Najciekawsze smaki świata Wieczorem zatrzymaj się w jednej z restauracji serwujących tradycyjne pekińskie jedzenie lub udaj się na uliczki pełne straganów z lokalnymi przekąskami. Najpopularniejszą potrawą w Pekinie jest znana na całym świecie kaczka po pekińsku. Pieczona przez wiele godzin kusi podniebienie intensywnym smakiem i chrupką skórką. Jeżeli jednak chcesz usiąść do kolacji w wyjątkowym, bardziej wytwornym miejscu, jak znane Huajiacai czy Jinbaiwan, warto zarezerwować stolik dzień wcześniej. Natomiast dla fanów ekstremalnych doświadczeń kulinarnych idealny okaże się nocny targ Donghuamen lub ulica Wangfujing, gdzie zjesz skorupiaki nabite na charakterystyczne patyczki, owoce morza oraz płazy! Smacznego 🙂
--> odejmujemy, bo leżą na tej samej półkuli86°·4min=344min=5h 44min --> 1° to 4 minuty20:50-5h 44min=15:06 --> odejmujemy, bo Kijów leży na zachód od PekinuW Kijowie jest 15:06 czasu --> odejmujemy, bo leżą na tej samej półkuli24°·4min=96min=1h 36min --> 1° to 4 minuty15:00+1h 36min=16:36 --> dodajemy, bo Moskwa leży na wschód od WarszawyW Moskwie jest 16:36 czasu --> odejmujemy, bo leżą na tej samej półkuli60°·4min=240min=4h --> 1° to 4 minuty10:30-4h=6:30 --> odejmujemy, bo Nowy Jork leży na zachód od DakaruW Nowym Jorku jest 6:30 czasu --> dodajemy, bo leżą na różnych półkulach28°·4min=112min=1h 52min --> 1° to 4 minuty20:08+1h 52min=22:00 --> dodajemy, bo Wrocław leży na wschód od LizbonyWe Wrocławiu jest 22:00 czasu słonecznego.
w pekinie jest godzina 17 16 czasu słonecznego