🌟 Stożek Rogówki Cross Linking Opinie
Rekomendacja Prezesa @aotmit w sprawie zasadności zakwalifikowania świadczenia opieki zdrowotnej: operacja stożka rogówki metodą cross-linking jako świadczenia
Zabieg cross-linkingu ma na celu zniwelowanie kształtu stożka rogówki. Po zabiegu pacjenci najczęściej muszą nadal nosić soczewki. Trzeba wtedy
Zabieg Cross Linking ( CXL) polega na nasyceniu rogówki ryboflawiną, czyli witaminą B12, a następnie utwardzenie jej za pomocą promieni UV. Naświetlenie rogówki ultrafioletem, powoduje powstanie kolagenowych wiązań poprzecznych w rogówce, dzięki czemu staje się ona silniejsza, sztywniejsza i mniej podatna na odkształcenia.
Zabieg cross-linking w leczeniu stożka rogówki Stożek rogówki - wszczepienie pierścienia wewnątrzrogówkowego Zadzwoń po bezpłatną pomoc w wyborze placówki i specjalisty:
keratometrię (pomiar krzywizny rogówki), retinoskopię (badanie stanu refrakcji oka), badanie rogówki w lampie szczelinowej, topografię rogówki. Podczas rutynowego badania wzroku wczesna postać stożka rogówki może zostać nierozpoznana. Nowoczesne urządzenia diagnostyczne pozwalają wykryć stożek nawet w fazie, gdy jest on jeszcze w
240 views, 13 likes, 2 loves, 0 comments, 5 shares, Facebook Watch Videos from Dr Agnieszka Kulig - Okulista: Pani Doktor Agnieszka Kulig podczas wykonywania zabiegu cross linking, stosowanego przy
W naszej placówce pacjenci chorujący na stożek rogówki mogą, od grudnia zeszłego roku, poddać się zabiegowi wszczepienia pierścieni śródrogówkowych. Czym są i w jaki sposób pomagają, przybliża kierownik poradni okulistycznej Blikpol dr n.med. Judyta Aniśko-Słomińska w niniejszym artykule. INTACS to półkoliste implanty
Ważna zmiana przepisów. Autor: oprac. JKB • Źródło: NFZ, Rynek Zdrowia • Opublikowano: 27 sierpnia 2023 21:15. NFZ opublikował projekt nowelizacji zarządzenia w sprawie zmian w leczeniu szpitalnym. Nowe przepisy są związane z wprowadzeniem do koszyka gwarantowanego nowego świadczenia - operacji stożka rogówki metodą cross-linking.
Centrum Medyczne MAVIT. Warszawa , ul. Podleśna 61. 9,0 / 10 • Bardzo dobra • 513 opinii. Stożek rogówki - zabieg cross-linking od 2600 zł. Badanie kwalifikacyjne do operacji rogówki 350 zł. Szczegóły » Zadzwoń: 22 626 …pokaż numer.
Soczewka fakijna, a stożek rogówki. Pierwszą korekcją z wyboru w stożku rogówki są soczewki kontaktowe stabilnokształtne. Dają najlepsze efekty i są w stanie w największym zakresie redukować efekty wzrokowe wynikające z nieregularnej powierzchni rogówki. Zdarza się jednak, że pacjent nietoleruje soczewek kontaktowcyh, bądź nie
Krótkowzroczność, inaczej miopia, występuje gdy w sytuacji rozluźnienia akomodacji: • długość gałki ocznej jest proporcjonalnie za duża do mocy skupiającej oka – krótkowzroczność osiowa, oko jest za długie, • moc skupiająca oka (moc rogówki i soczewki), , jest za duża w stosunku do długości gałki ocznej – krótkowzroczność refrakcyjna. Krótkowzroczność – jak
Stożek rogówki – leczenie. W celu trwałego pozbycia się stożka rogówki konieczna może być operacja, polegająca na przeszczepie rogówki (keratoplastyka) lub zastosowaniu jej implantu. Istnieje także stosunkowo nowa metoda zwana cross-linking lub sieciowaniem włókien kolagenowych rogówki (w skrócie także CXL lub C3R2) 1. Zabieg
Yixk3Vy. Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki Wpłać na zrzutkę nie pobiera prowizji od wpłat Opis zrzutki Witam,mam 20 lat od pół roku zaczęła sie zmieniać ostrość oka, ponieważ najprawdopodobniejsza przyczyna było całkiem źle dobrane szkła przez co astygmatyzm wzrósł i po wszelkich badaniach zakwalifikowano u mnie stożek chore było jedno oko,pózniej już objawia sie duzym pogorszeniem widzenia i wciąż postepuje. Chorobę leczy się twardymi soczewkami są bardzo uciązliwe w użytkowaniu w związku ze zmianami środowiska,kurzem co życie jest bardzo utrudnione zarówno podstawowe czynnosći. Ciągle łzawiące oczy,słaby wzrok ograniczają rogówki jest chorobą postępującą. Jedną z metod powstrzymywania zmian jest zabieg to laserowa metoda utrwardzania rogówki, poprzez ryboflawinę oraz ultrafiolet UV. Zabieg jest kosztowny ponieważ jest to zabieg prywatny nigdzie nie ma dofinansowania na ten zabieg ,do tego dochodzi podróż. Wizyty kontrolne, pooperacyjne a to wszystko wiąże się z kosztem. Za każdą złotówkę będe wdzięczny ponieważ pamiętajcie dobro zawsze wraca ! Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza. Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza. Dowiedz się więcej Wpłaty 2 Komentarze Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Data: 3 lutego 2013 Ten wpis poświęcam dosyć znanej przypadłości narządu wzroku – stożkowi rogówki. Postaram się jak najlepiej opisać swoje doświadczenia z różnym typem soczewek, które pomagają lepiej widzieć, mimo wady rogówki. Nie będę się przejmował tym, że zrobię reklamę jakiemuś produktowi, a innemu antyreklamę. Do napisania tego artykułu skłoniła mnie rozmowa ze znajomym programistą, który właśnie rozpoczyna drogę z soczewkami kontaktowymi, a także historia skoczka narciarskiego z Zakopanego – Klimka Murańki. Mam nadzieję, że komuś w ten sposób pomogę i zaoszczędzę różnych przejść ze specjalistycznymi soczewkami, płynami i ogólnym dyskomfortem korzystania ze szkiełek. Namawiam do rozpowszechniania tekstu, aby trafił do osób, które również mają stożek rogówki. Co to jest stożek rogówki? Nie jestem lekarzem, toteż przekopiuję fajny i zwięzły opis z Wikipedii (bezpośredni link do artykułu tutaj): Stożek rogówki (keratoconus gr. kerato – róg, łac. conus – stożek) – degeneracyjna, niezapalna choroba rogówki oka, której przebieg charakteryzują zmiany w strukturze rogówki prowadzące do jej ścieńczenia i nadmiernego uwypuklenia. Porównanie rogówki zdrowej i ze stożkiem rogówki. W wyniku choroby krzywizna rogówki przybiera odbiegający od normalnego stożkowaty kształt. Stożek rogówki może prowadzić do znacznego zaburzenia wzroku – pacjenci często skarżą się na niewyraźne lub mnogie widzenie obrazu oraz nadwrażliwość na światło. Wbrew powszechnemu przekonaniu o rzadkości choroby, stożek jest najczęściej spotykaną dystrofią rogówki, która występuje z taką samą częstotliwością we wszystkich grupach etnicznych na całym świecie i dotyka około jedną na tysiąc osób (w Polsce zatem mamy prawie 40 000 osób ze stożkiem – przyp. Michała Dębca). (…) U większości pacjentów ze stożkiem rogówki początkowo stwierdza się, przeważnie we wczesnym okresie dojrzewania, łagodny astygmatyzm. Rozpoznanie stożka następuje w konsekwencji przed 18. lub tuż po 20. roku życia. W rzadkich przypadkach choroba może wystąpić u dzieci lub ujawnić się dopiero w późnych latach wieku dojrzałego. (…) Przebieg stożka rogówki bywa różny, u niektórych pacjentów choroba utrzymuje się w jednym stadium przez wiele lat lub stale, u innych rozwija się gwałtownie lub przybiera formę okresowych pogorszeń pomimo ogólnie łagodnego przebiegu. Stożek rogówki najczęściej rozwija się przez 10 do 20 lat, po czym następuje zatrzymanie zmian. (…) Według wielu badań intensywne tarcie oczu może sprzyjać rozwojowi choroby, dlatego też zaleca się, aby pacjenci ze stożkiem rogówki oduczyli się tego nawyku. Objawy stożka rogówki Po pierwszym roku studiów miałem dosyć dużo czytania podręczników na sesję egzaminacyjną. Postanowiłem zrobić sobie później przerwę wakacyjną od czytania, bo czułem się mocno zmęczony. Wmówiłem sobie, że dlatego jestem zmęczony, że tak dużo czytania przy słabym wzroku (spowodowanym barwnikowym zwyrodnieniem siatkówki) musiało mi dać w kość. Kiedy po wakacjach wróciłem na studia, okazało się, że w ogóle bardzo ciężko jest mi czytać. Wcześniej byłem miłośnikiem komiksów, a nagle przestałem widzieć teksty w dymkach. Zrozumiałem, że coś jest nie w porządku i udałem się do znajomej okulistki z obawą, że barwnikowe zwyrodnienie siatkówki mocniej zaatakowało. Okulistka wysłała mnie na klinikę w Katowicach, gdzie zdiagnozowano stożek rogówki. Moje objawy ograniczały się do niewyraźnego widzenia, słyszałem natomiast o innych objawach u osób, które spotkałem później. U kolegi nastąpiło powielenie obrazu widzenia, w szczególności w ciemności. Jako przykład podał, że gdy widział samochód ze światłami na ulicy, widział go trochę podwójnie, a trochę w rozciągnięciu. Widzenie w normie. Widzenie zaburzone stożkiem rogówki. Charakterystycznym objawem dla nas obu były też „smugi świetlne” – gdy patrzyłem na latarnie, widziałem duże smugi w jedną stronę, jak przez mokrą szybę. Niektórzy narzkali również na to, że przestali widzieć wyraźnie kontury, co wpływało na ich ocenę odległości. Porównanie widzenia neonów przez osobę bez zaburzenia, ze znacznym oraz lżejszym stożkiem rogówki. Klimek Murańka w jednym z wywiadów opisał swoje objawy tak: – Gdy patrzyłem na góry, wszystkie szczyty zlewały mi się w jedno. A lasy to po prostu była wielka plama. Byłem w dziwnym świecie. (…) dziwię się, jak mogłem wtedy funkcjonować. Wikipedia o objawach stożka rogówki pisze tak: Subiektywnymi objawami stożka rogówki są: swędzenie i zaczerwienienie oczu, nadwrażliwość na światło (fotofobia), szybko postępujące pogorszenie ostrości wzroku, objaw halo wokół źródła światła (rozmycie ostrości widzenia), rozmywanie się obrazu (poliopia jednooczna). (…) Charakterystycznym objawem stożka rogówki jest poliopia jednooczna, czyli widzenie mnogie. Naturę tego zaburzenia najlepiej ilustruje patrzenie na jasny punkt na ciemnym tle, gdzie zamiast jednego obrazu pacjent widzi ich wiele (dwa lub więcej), chaotycznie rozrzuconych w przestrzeni. Układ tych obrazów często ulega zmianom w dłuższych okresach. Porównanie widzenia zdrowego pacjenta z pacjentem ze stożkiem rogówki. (…) Doświadczane przez pacjentów zniekształcenie obrazu jest wynikiem nierównej powierzchni rogówki oraz powstających na jej wierzchołku blizn. Czynniki te sprawiają, że na rogówce tworzą się obszary przesyłające obraz do wielu miejsc na siatkówce, czego objawem jest poliopia jednooczna. Efekt ten może się nasilać przy słabym świetle, gdy przywykła do ciemności źrenica rozszerza się, odsłaniając większą powierzchnię nierównej rogówki. Porównanie widzenia pacjenta zdrowego oraz pacjenta ze stożkiem rogówki. Twarde soczewki kontaktowe Na klinice w Katowicach otrzymałem kontakt do dr Piotra Jaworskiego, który profesjonalnie zajmuje się twardymi (i nie tylko) soczewkami kontaktowymi. Podaję adres na wypadek, gdyby ktoś chciał skorzystać: lek. med. Piotr Jaworski – Gabinet Okulistyczny Centrum Soczewek Kontaktowych ul. Żwirki i Wigury 4, 40-640 Katowice tel. 32/ 781 66 66 tel. kom. 601 412 942 adres strony: e-mail: jaworski@ Doktor ma dobrze wyposażony gabinet, w którym od razu zrobiono mi komputerowe badanie, zwane topografią rogówki. Jest ono bezbolesne i ogranicza się do zrobienia zdjęcia oka specjalnym aparatem. Topografia rogówki. Po badaniu przymierzyłem testowe soczewki kontaktowe (twarde). Byłem zdumiony, bo nagle zacząłem widzieć bardzo wyraźnie. Przez barwnikowe zwyrodnienie siatkówki ostrość i tak była słaba, ale potrafiłem wcześniej czytać do 5 rzędu liter na tablicy u okulisty. Kiedy pojawił się stożek, prawym okiem widziałem tylko pierwszy rząd, a lewym w ogóle nie potrafiłem odczytać liter. Soczewki przywróciły mi wcześniejsze widzenie, a nawet miałem wrażenie, że jest jeszcze lepiej, niż było. Podejrzewam jednak, że to tylko wrażenie wynikające z dłuższego okresu życia z pogaraszającym się widzeniem. Oko z twardą soczewką. Wikipedia: Szkła kontaktowe dla osób ze stożkiem rogówki korygują wzrok poprzez wypełnienie płynem łzowym przestrzeni pomiędzy nierówną powierzchnią rogówki a równą wewnętrzną warstwą soczewki, niejako wygładzając w ten sposób rogówkę. Istnieje szeroka gama specjalistycznych soczewek opracowanych do korekcji stożka rogówki. Osoby dotknięte tym rodzajem dystrofii powinny szukać pomocy zarówno u lekarzy okulistów specjalizujących się w zaburzeniach rogówki, jak i optyków z doświadczeniem w dopasowywaniu soczewek i prowadzeniu pacjentów ze stożkiem rogówki. Zamówiłem pierwszą parę twardych soczewek, które były gotowe po ok. miesiącu. Początkowo oko musiało się przyzwyczaić do tego, że coś na nim „siedzi”. Rozpocząłem noszenie od 2 godzin na dobę, zwiększając o godzinę w ciągu kolejnych dni. Po tygodniu przestałem zwracać uwagę, że coś mam na oczach, choć w późniejszej części artykułu napiszę, że soczewki nie pozwalały mi do końca o sobie zapomnieć. Zakładanie soczewki nie było zbyt trudne – kładłem ją na palec wskazujący prawej dłoni, palcem środkowym odchylałem lekko dolną powiekę do dołu, a drugą ręką odchylałem górną powiekę do góry. Wystarczyło przyłożyć soczewkę do oka, by już tam została. W trafianiu do środka oka pomagało mi dobrze ośiwetlone lusterko (z własnym oświetleniem wokół odbicia – kupione w Ikei). Soczewka twarda. Znacznie trudniej było soczewkę ściągnąć. Niby jest jakiś sposób, by odchylić powiekę, pomrugać i sama wyskoczy, ale przez 8 lat mi się ta sztuczka nie udała (mimo usilnych prób). Zamiast tego miałem specjalną gumową mini-przyssawkę, którą trzeba było wcelować w soczewkę na oku, zassać i pociągnąć – nie zawsze się to udawało zrobić za pierwszym razem. Przyssawka do ściągania soczewek. Na początku strasznie kląłem na moment ściągania, potrzebowałem lusterka i precyzji ruchów (co niejednokrotnie, po dobrej imprezie, było naprawdę trudne…). Mogę jednak powiedzieć, że po jakimś czasie (liczonym w dziesiątkach miesięcy) doszedłem do wprawy – byłem w stanie zakładać i ściągać soczewkę po ciemku w autobusie PKS, na nierównej drodze. Pielęgnacja twardych soczewek Każdorazowo po ściągnięciu soczewek, musiałem je zamoczyć na dłoni specjalnym mydełkiem (Bausch&Lomb Cleaning) i solidnie otrzeć palcem wskazującym o wnętrze dłoni. Mydełko starczało na ok. pół roku, kosztowało (o ile pamiętam) ok. 40 zł. Teraz ten płyn został zastąpiony mydełkiem Boston. Pachniało niezbyt ładnie i zawsze trzeba było mieć gdzie umyć potem ręce. Mydełko do czyszczenia soczewek. Po wyczyszczeniu soczewki, wkładałem ją do specjalnego pojamniczka (sprzedawanego razem z płynem) i zalewałem płynem na bazie soli fizjologicznej. Na początku używałem płynu Bauch&Lomb Solutioning (ok. 36 zł, starczał na miesiąc), który później został przemianowany na Boston. Płyn do przechowywania soczewek. Ostatnim płynem, jaki używałem przy twardych soczewkach był EYEEYE B5 Active – był większy, kosztował nieco mniej, ale miał znacznie wygodniejszy pojemniczek, do którego nie wrzucało się soczewki, tylko przytwierdzało do specjalnych widełek. Płyn Eyeeye. Dzięki temu znacznie wygodniej wyciągało się soczewki z pojemnika i rzadziej się gubiły. Soczewka umocowana w pojemniku. Wygodny pojamnik w porównaniu ze zwyczajnym. Podczas dnia, gdy soczewki przysychały (albo po śnie w soczewkach) trzeba je było czymś nawilżać – korzystałem wtedy z kropel Hylo Comod, które znacznie poprawiały komfort noszenia. Potem przetestowałem jeszcze krople Blink, które także dobrze działały, ale trudniej je było dostać. Jedno opakowanie kropli nawilżających starczało mi na 6 – 12 miesięcy (choć prodecent zalecał użyć w ciągu paru tygodni). Krople nawilżające oko. Po całodziennym korzystaniu z soczewek, oko jest naprawdę zmęczone. Po zdjęciu szkiełek stosowałem KeratoGel, który trochę łagodził objawy podrażnienia. Krople te są dostępne w aptekach. Niestety płyny do pielęgnacji twardych soczewek są rzedkością na półkach optycznych salonów. Można je natomiast kupić przez Internet Twarde soczewki – moja opinia Noszenie twardych soczewek jest nieco upiorne, ale niedogodności rekompensuje znaczna poprawa widzenia. Soczewki, według specyfikacji producenta, należy wymieniać co dwa lata. Kosztowały wówczas, gdy zacząłem je nosić 1 000 zł za jedną – Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje raz na dwa lata ich zakup do kwoty ok. 700 zł za parę. Należy zatem 1300 zł wyłożyć samemu. Z tego powodu przeciągnąłem noszenie jednej pary do 4 lat – soczewki szanowałem, nie były zniszczone i w całym okresie noszenia nie znalazłem argumentów za wymianą co dwa lata. Do uciążliwych wad twardych soczewek należy zdecydowanie to, że są malutkie i zdarza im się często zjechać z oka, co powoduje duży ból. Ponieważ nie przylegają na całej powierzchni do rogówki, często coś pod nie wpada, co powoduje ból i silne łzawienie. Przy nagłym skierowaniu oku w inną stronę również się ześlizgiwały. Każdy, kto choć raz zgubił soczewkę wie, jak wygląda szukanie… Podczas ponad 8 lat noszenia twardych soczewek, zgubiły mi się one dziesięciokrotnie (w tym dwa razy bezpowrotnie). Szczególnym momentem gubienia było zakładanie lub ściąganie z oka, ale przy klimatyzowanym pomieszczeniu, potrafiły wyskoczyć z oka samodzielnie. Poszukiwania najczęściej trwały kilka godzin, wymagały ostrożnej ewakuacji wszystkich w pomieszczeniu (po procedurze strzepywania z siebie wszystkiego i dokładnym sprawdzaniu podeszw kapci i butów). Ze względu na mikroskopijne rozmiary i całkowitą przeźroczystość, dobrze widzący znajomi również mieli problemy z odnalezieniem zgubionej soczewki. Jedna z informatorek, która udzieliła mi cennych odpowiedzi na pytania o twarde soczewki napisała, że w poszukiwaniach często uczestniczy rodzina. Moje doświadczenia są podobne. Słyszałem nawet o takim zdarzeniu, że użytkownik soczewek zadzwonił do żony, która była w pracy i zgłosił zgubienie soczewki, co skutkowało porzuceniem wszelkich obowiązków, powrót do domu i szukanie soczewki na kolanach przez dłuższy czas. Moja informatorka wzraca też uwagę na trudności przy robieniu makijażu. Silniejsze dotknięcie powieki, pod którą znajduje się twarda soczewka jest bolesne. Przy rozmazaniu się makijażu występują podrażnienia oka i łzawienie. Nie mam własnych doświadczeń z makijażem, ale za to mam takie, związane z plażowaniem. Ponieważ piasek, słona woda i wiatr to wrogowie oka z twardą soczewką, na plażę chodziłem bez nich. Mogłem zatem zapomnieć o czytaniu książek, rozpoznawaniu twarzy i podziwianiu opalanych ciał (z tego ostatniego cieszyły się moje partnerki życiowe). Twarde soczewki zakłada się codziennie rano i ściąga do spania – ta krótka chwila przed snem, kiedy mogłem włożyć sobie całą pięść do oka i trzeć je przez parę minut, była chwilą wyczekiwaną przez cały dzień. Tym niemniej i tak cieszyłem się, że dzięki tym soczewkom wyraźniej widzę. Pamiętam takie dylematy, czy iść na basen z soczewkami, wyraźnie widzieć, ale męczyć się z wpadającą pod soczewkę wodą, czy też iść bez i nie widzieć czegokolwiek (za to nurkować do woli). Pamiętam też, że ciężko było w twardych soczewkach jeździć na nartach, która to czynność wymagała szybkich skrętów oka. Dopiero w 2010 roku, po ośmiu latach męki z twardymi soczewkami, odkryłem inne rozwiązanie, które uważam za rewelacyjne (choć także ma swoje wady). Nadchodził właśnie czas, gdy zdecydowałem się na kupno nowych soczewek. Zastanawiałem się czy muszę jechać specjalnie do Katowic po nowe soczewki, skoro być może w moim obecnym mieście zamieszkania – Krakowie, też ktoś może je wykonać. Znalazłem w Internecie forum poświęcone stożkowi rogówki – . Zaciekawił mnie wpis poświęcony soczewkom hybrydowym… Hybrydowe soczewki kontaktowe O hybrydowych soczewkach nie było zbyt wielu polskojęzycznych informacji, ale od czego mamy Internet? Przeczytałem różne opinie i postanowiłem sam spróbować. Umówiłem się na wizytę w gabinecie optometrycznym Voigt z Panem Adamem Grabowskim: Zaklad Optyczny „VOIGT” Adam Grabowski ul. Floriańska 47, 31-019 Kraków tel. 012/421 7005 adres strony: e-mail: info@ Muszę przyznać, że byłem bardzo zaskoczony, gdy testowe soczewki hybrydowe trafiły na moją rogówkę – niemal zupełnie nie czułem ich na oczach. Różniły się wielkością, ale bardzo dobrze trzymały się oka. Wikipedia: Tradycyjne szkła kontaktowe dla tej grupy pacjentów to sztywne soczewki gazoprzepuszczalne, tzw. twarde. Od pewnego czasu dostępne są również soczewki hydrofilne, tzw. miękkie. Ten rodzaj szkieł kontaktowych często jednak przybiera kształt stożka, tracąc swoje cechy lecznicze. Aby nie doszło do zniekształcenia soczewki, w ostatnich latach opracowano szkła hybrydowe, składające się z twardej części środkowej i miękkich brzegów. Należy pamiętać, że zarówno soczewki miękkie jak i hybrydowe nie dają satysfakcjonujących efektów u wszystkich pacjentów Pan Grabowski pomierzył mi oczy kilkukrotnie, ponieważ chciałem mieć pewność, że soczewka będzie dobrana dobrze, a nie pod wpływem impulsu i badań jednorazowych. W końcu wybraliśmy odpowiednie i zamówiłem je. Kosztowały tyle samo, co twarde, czyli 2 000 zł za parę (NFZ również dofinansowuje ten zakup kwotą ok. 700 zł raz na dwa lata). Według producenta soczewki hybrydowe są na rok, ale oczywiście noszę je już dwa lata i nic im nie jest. Niekoniecznie namawiam do tego samego, twierdzę tylko, że moje doświadczenia są dobre i noszenie soczewek przez 2 lata nie powodowało dyskomfortu. Soczewka hybrydowa – położyłem na klawiaturze, by pokazać skalę wielkości. Soczewki hybrydowe gorzej przepuszczają powietrze, co niestety ma też swoje skutki – przy zbyt długim noszeniu rogówka jest nieco otarta. Po pierwszym miesiącu chodzenia w nich dostałem zapalenia rogówki. Tym niemniej byłem tak zdeterminowany, by nie wracać do twardych, że postanowiłem poeksperymentować z innym modelem soczewki hybrydowej – nieco głębszej, do której wlewa się płynu przed założeniem. Ta soczewka była mniej wygodna i również po jakimś czasie nastąpiło zapalenie rogówki. Powróciłem zatem do pierwotnego wyboru hybrydówek, ale zmieniłem płyn – podziałało. Dzisiaj niezwykle rzadko odczuwam podrażnienie rogówki, mimo iż noszę soczewki przez ok. 16 godzin na dobę i pracuję w klimatyzowanym biurze. Soczewkę hybrydową zakłada się w taki sam sposób, co twardą, ale jest ona większa, więc trzeba się bardziej postarać. Zdejmowanie natomiast jest niezwykle proste i zbliżone do ściągania soczewek miękkich. Soczewkę chwyta się dwoma palcami na brzegu i od razu odchodzi (udaje się nawet po lepszej imprezie). Oczywiście i te soczewki (jak i twarde) trzeba codziennie ściągać i zakładać. Zalety soczewek hybrydowych opiszę poniżej, ale w tym miejscu dodam, że wspomniany wcześniej skoczek narciarski Klimek Murańka nosi właśnie takie soczewki i również przygotowywał je Pan Adam Grabowski. Pielęgnacja hybrydowych soczewek kontaktowych W przypadku soczewek hybrydowych nie używa się mydełka. Wszelkie mechaniczne glancowanie szkiełka mogłoby uszkodzić soczewkę, więc używany jest tylko płyn czyszczący, w którym również soczewka jest potem przechowywana. Pierwotnie używałem płynu poleconego przez Pana Grabowskiego – Avizor Ever Clean. Płyn do pielęgnacji soczewek. Po kilku otarciach rogówki postanowiłem zmienić płyn na inny – AO Sept Plus – od tego czasu znacznie lepiej nosi się soczewki. Płyn do pielęgnacji soczewek. Płyn kosztuje ok. 35 zł i starcza na dwa miesiące. Czasami trafia się w sprzedaży na Allegro towar przeceniony, ze względu na krótką datę ważności. To prawdziwe okazje, bo można się zaopatrzyć w płyn za 15 zł, a data ważności i tak jest na tyle odległa, że zejdzie do tego czasu. Nie ma problemu z zaopatrzeniem przez Internet, ale też w każdym zakładzie optycznym można dostać płyn. Jest do niego dołączony pojemniczek, w którym każdą soczewkę montuje się w osobno otwieranym skrzydełku i zanurza je w jednym pojemniku z płynem. Pojemnik na soczewki hybrydowe. Dla lepszej ochrony rogówki zacząłem używać po zdjęciu i przed założeniem soczewek kropel KeratoStil (ok. 15 zł). Starczają na dwa miesiące, a dają naprawdę duży odpoczynek dla oka. Dodatkowo na soczewki używam kropli nawilżających, ale nie każde można stosować, by nie uszkodzić szkiełka. Korzystam albo z kropli Blink (ok. 20 zł), albo lepszych – Thealoz (ok. 25 zł). Starczają na minimum pół roku (choć producent zaleca wykorzystać w parę tygodni). Soczewki hybrydowe – moja opinia Odkąd używam soczewek hybrydowych, jestem szczęśliwszym człowiekiem. Soczewka przylega do oka, a nie jeździ po nim, zatem nie zsuwa się w ogóle, nawet przy szybkich ruchach gałek ocznych. Oko jest zakryte przed paprochami w powietrzu, więc nic nie wpada pod szkiełko. Porównanie soczewki hybrydowej i twardej. Soczewek nie czuć na oku i łatwo zapomnieć, że tam są. Ściąganie jest znacznie łatwiejsze i szybsze. Jeśli zapomnę wziąć ze sobą płynu, zawsze mogę je przechować w soli fizjologicznej, albo kupić płyn u optyka. Pokazuję soczewki na klawiaturze, by oddać skalę. Soczewki się nie gubią – są na tyle duże, że bardzo łatwo je zauważyć i wyczuć ręką. Ponieważ procedura ściągania jest znacznie prostsza, soczewka też nie ma za bardzo kiedy się zgubić. Łatwiej ją też chwycić palcami, więc jest bezpieczniejsza. Chodzę w nich na basen, jeżdżę na nartach, kąpię się – nie ma problemu. Zdecydowanie nie chcę już nigdy powrócić do twardych soczewek. Hybrydy mają tylko taką wadę, że trzeba o nie bardziej dbać, by się nie uszkodziły. Nie mogę leżeć bez płynu, nie każde krople można na nie stosować. W tym miejscu napiszę o czymś niezwykle istotnym – one nie są dla każdego. Przy różnych formach astygmatyzmu mogą się po prostu nie sprawdzić (albo sprawdzą się, ale razem z dodatkowymi okularami). O tym, czy da się je zastosować, czy nie decyduje optometra lub lekarz. Moim zdaniem dobrze jest wybrać się na sprawdzian do optometry, który sprowadza hybrydowe soczewki, bo ma on najszerszą wiedzę o tym, jakie są przeciwwskazania i potrafi namierzyć problem. Aby być obiektywnym napiszę także, że lekarze często boją się przepisywać hybrydowe soczewki ze względu na ich niską gazoprzepuszczalność. Nie znalazłem jednak badań, które dowodziłyby, że użycie tych soczewek szkodzi. Moje własne doświadczenia są dobre, ale początkowo występowały otarcia rogówki. Minęły po zmianie płynu i lepszym zabezpieczeniu rogówki kroplami. Operacja stożka rogówki Orientowałem się kiedyś jak wygląda sprawa z operacyjnym usunięciem stożka rogówki. W krajach zachodnich podstawą do operacji jest jedynie fakt przekroczenia granicy, za którą soczewki już nie pomagają. Również pęknięcie stożka kwalifikuje do zabiegu. U nas wygląda to trochę bardziej dziko – jeśli tylko znajdziesz lekarza, który się podejmie, możesz mieć zabieg. Znam kilka osób, które poddały się zabiegowi. Wszystkie nadal noszą twarde lub hybrydowe soczewki. U jednego pacjenta nastąpiły nieprzyjemne i druzgocące powikłania po zabiegu. Dwóch innych nie poczuło różnicy po operacji (gdy już skończyła się kilkutygodniowa rekonwalescencja). Operacja przeszczepu rogówki polega na usunięciu własnej i zastąpieniu inną, od dawcy (najczęściej osoby zmarłej). Wikipedia o przeszczepie rogówki pisze tak: W 10 do 25% przypadków stożek rogówki osiąga stadium, w którym leczenie zachowawcze nie przynosi poprawy, ścieńczenie rogówki osiąga niebezpieczny poziom, lub powstające w wyniku noszenia korekcyjnych szkieł kontaktowych blizny prowadzą do wystąpienia komplikacji. W takich przypadkach konieczne może być przeszczepienie rogówki (keratoplastyka drążąca). Stożek rogówki jest najczęstszą przyczyną przeprowadzenia keratoplastyki drążącej, około jedna czwarta przeszczepów to zabiegi na pacjentach z tym rodzajem dystrofii rogówki. Co dalej? Mam nadzieję, że moje (i nie tylko moje) doświadczenia ze stożkiem rogówki dadzą Wam punkt zaczepienia w poszukiwaniach rozwiązań dla siebie. Jeśli nie macie problemów ze stożkiem rogówki – cieszcie się, ale podeślijcie ten artykuł komuś, kto ten problem ma. Warto posiadać wiedzę z różnych źródeł. Polecam także kontakt ze mną w celu dalszych pytań. Grupa stożkowców na Facebooku Bądź na bieżąco - subskrybuj newsletter Bądź na bieżąco – subskrybuj newsletter Dodaj komentarz do artykułu z Facebooka: Komentarz będzie widoczny na stronie, ale nie uczestniczy w dyskusji na Facebooku
Autor zdjęcia/źródło: @ stożek rogówki Rogówka w kształcie stożka – pozornie wydaje się to niemożliwe. A jednak takie schorzenie występuje i wcale nie jest rzadkie! Dość często pojawia się u osób młodych, około 20. lub 30. roku życia. Co jeszcze warto wiedzieć o stożku rogówki? Na czym polega stożek rogówki? Rogówka jest zewnętrzną warstwą oka, która pomaga chronić głębiej położone elementy. Oprócz tego potrafi skupiać światło i ma swój udział w procesie widzenia. Prawidłowa jest gładka, przezroczysta i o odpowiedniej grubości. Jednak czasami, na skutek różnych czynników, może dojść do uwypuklenia i ścieńczenia rogówki. Zmienia się wtedy jej kształt – na bardziej stożkowaty. Oczywiście nie pozostaje to bez wpływu na kondycję wzroku – bardzo szybko pojawiają się pierwsze objawy stożka rogówki. Schorzenie występuje najczęściej obuocznie, choć zwykle w jednym z oczu rozwija się wcześniej niż w drugim. Warto wiedzieć, że rogówka odpowiada za aż 60% mocy optycznej oka i dlatego wszystkie nieprawidłowości w jej obrębie mogą bardzo wyraźnie wpływać na zdolność widzenia. Objawy stożka rogówki Jednym z pierwszych objawów stożka rogówki może być częsta potrzeba tarcia oczu. Niby niewinny, trochę odruchowy nawyk – a może zwiastować kłopoty. Zmiany w rogówce powodują dyskomfort oczu (swędzenie, pieczenie) i sami nawet nie zauważamy, kiedy coraz częściej zaczynamy je pocierać. Na jakie inne symptomy warto zwrócić uwagę? Problemy z ostrym widzeniem (trochę jak w astygmatyzmie lub krótkowzroczności); pogorszenie tolerancji soczewek kontaktowych; mnogie widzenie (dwojenie obrazu – a nawet widzenie potrójne lub poczwórne); problemy z ostrym widzeniem w nocy i przy słabym oświetleniu; rozmycie i zniekształcenie obrazu; nadwrażliwość na światło. Więcej na temat objawów i diagnostyki stożka rogówki przeczytasz na stronie Zmiany występujące w rozwijającym się stożku rogówki nie należą do bardzo charakterystycznych - mogą przypominać postępującą wadę wzroku: astygmatyzm lub krótkowzroczność. Poza tym początkowo obejmują zwykle tylko jedno oko - i przez to łatwo je przegapić. Dlatego tak ważne są regularne badania wzroku u okulisty, dzięki którym można wykryć rozwijający się stożek jeszcze na wczesnym etapie. Czy leczenie stożka rogówki jest możliwe? Im szybciej wykryty stożek, tym większa szansa na podjęcie skutecznej walki. Leczenie polega na hamowaniu objawów i korygowaniu zmian zachodzących w rogówce. Najczęściej wybieraną formą terapii stożka rogówki jest zabieg Cross Linking. Polega on na pobudzeniu komórek rogówki do wytwarzania dodatkowych wiązań krzyżowych w tworzącym ją kolagenie. Dzięki temu tkanka staje się bardziej wytrzymała, a sam stożek ulega spłaszczeniu. Taki efekt można osiągnąć dzięki nasączeniu rogówki roztworem ryboflawiny i naświetleniu jej światłem UV o specjalnie dobranej długości fali. Zabieg Cross Linking jest dziś niezwykle popularny – pozwala zatrzymać postępy stożka, a niekiedy nawet spowodować jego częściowe cofnięcie się! Jest przy tym krótki, bezpieczny i zupełnie bezbolesny (dzięki zastosowaniu miejscowego znieczulenia). Jeszcze raz trzeba jednak podkreślić, że bardzo ważne jest to, na jakim etapie podejmiemy leczenie stożka – w mocno zaawansowanych postaciach schorzenia Cross Linking się nie wykonuje. Inne sposoby walki ze stożkiem W walce ze schorzeniem możliwe są też inne opcje, choć trzeba pamiętać, że żadna z nich stożka nie wyleczy – mogą jednak znacznie poprawić komfort codziennego funkcjonowania. Zaliczamy tu wszczepienie pierścieni rogówkowych Intacs; zabieg Topoguided; stabilnokształtne soczewki kontaktowe. Ktoś mógłby zapytać - czym różnią się soczewki dla osób ze stożkiem rogówki od tych tradycyjnych, które znamy? Dzięki specjalnej strukturze pomagają zniwelować objawy schorzenia. Zapewniają lepszą jakość widzenia i większy komfort użytkowania niż tradycyjne szkła kontaktowe lub okulary. Wyróżniamy kilka rodzajów takich soczewek. Na przykład soczewki hybrydowe składają się z dwóch części: miękkiej – która pomaga jej utrzymać się na oku ze stożkiem i pozwala na duży komfort noszenia; twardej – dzięki której możliwe jest ostre widzenie (nawet, gdy mamy do czynienia z zaawansowanym stożkiem). Więcej o soczewkach stosowanych w stożku rogówki możesz przeczytać tutaj: Czynniki ryzyka stożka rogówki Stożek rogówki to schorzenie, którego bezpośrednia przyczyna wciąż nie jest znana. Można jednak wyróżnić sporą grupę czynników, które zwiększają ryzyko jego pojawienia się. Należą do nich częste tarcie oczu - jest objawem, ale i jedną z przyczyn; czynniki genetyczne - np. występowanie rodzinne; choroby atopowe - np. atopowe zapalenie skóry; zwyrodnienie barwnikowe siatkówki; niektóre choroby genetyczne – np. zespół Downa, zespół Turnera, zespół Marfana; złe korzystanie z soczewek kontaktowych – np. zbyt długie lub zbyt częste noszenie ich, brak odpowiedniej higieny; niektóre choroby tkanki łącznej; wrodzona łamliwość kości; zespół opadającej powieki. Po więcej informacji na temat stożka rogówki i jego leczenia zapraszamy na stronę
Nieostre widzenie, pogorszenie wzroku w ciemności i przy słabszym oświetleniu, szybko narastające objawy krótkowzroczności i astygmatyzmu, a także zmęczenie oczu – to tylko niektóre z objawów, jakich możemy się spodziewać w przypadku stożka rogówki. Jak można walczyć z tym schorzeniem? Zapraszamy do lektury! Stożek rogówki – co to za choroba? Schorzeniem tym nazywamy stan, w którym rogówka staje się cienka i uwypuklona, przez co nabiera stożkowatego kształtu. Jest ona bardzo ważną częścią naszego oka, a takie zmiany zaburzają jej prawidłowe funkcjonowanie – przez co u pacjenta pojawiają się objawy pogorszenia wzroku. Choroba występuje najczęściej u młodych osób w sile wieku – zwykle ok. 20-30. roku życia, nieco częściej pojawiając się u mężczyzn. Bywa, że stożek rogówki samoistnie się zatrzymuje, a po jakimś czasie znów się nasila. Nieleczony może postępować, prowadząc do poważnych zaburzeń widzenia. Warto wiedzieć, że jednym z czynników zwiększających ryzyko wystąpienia stożka rogówki jest częste tarcie oczu. Objawy stożka rogówki – jakie są najczęstsze? Stożek rogówki może dawać różne objawy. Do tych najczęściej występujących zaliczamy: szybko narastający astygmatyzm lub krótkowzroczność; mnogie widzenie; rozmywanie się obrazu; nadwrażliwość na światło; pogorszenie widzenia w ciemności; zaczerwienienie, swędzenie i zmęczenie oczu. Każdy z nas jest inny, więc oczywiście nie zawsze wystąpią wszystkie z wymienionych objawów. Jeśli jednak zwrócimy uwagę, że z naszym wzrokiem coś jest nie w porządku, powinniśmy zgłosić się do okulisty, który pomoże zdiagnozować problem. Diagnostyka stożka rogówki – jak wygląda? Zanim lekarz zdiagnozuje stożek, trzeba wykonać odpowiednie badania – standardowa wizyta okulistyczna może nie być wystarczająca. Na szczęście są one bezbolesne i nieinwazyjne. Wśród takich badań okulista może zalecić Topografię rogówki – która pozwala na uzyskanie trójwymiarowej „mapy” rogówki, z dokładnym odwzorowaniem jej powierzchni i wymiarów oraz uwzględnieniem wszystkich istotnych krzywizn. Badanie polega na wpatrywaniu się pacjenta w podświetlane na ekranie pierścienie – w tym czasie komputer analizuje powierzchnię rogówki. Im bardziej zaawansowana postać stożka, tym więcej zmian w topografii. Biomikroskopię (badanie w lampie szczelinowej) – umożliwiającą okuliście dokładne obejrzenie oczu pacjenta (pod znacznym przybliżeniem) i wychwycenie różnych nieprawidłowości, np. ścieńczenia rogówki lub ubytków jej nabłonka. Optyczną koherentną tomografię (OCT) – która pozwala na „zeskanowanie” rogówki i precyzyjne określenie ewentualnych zaburzeń jej grubości. Dzięki OCT można wykryć wiele różnych schorzeń okulistycznych. Podobnie jak poprzednie badania, również OCT jest krótką i bezbolesną procedurą, do tego bardzo prostą dla pacjenta – wystarczy obserwować wskazany punkt. Korekta stożka rogówki metodą Cross Linking – na czym polega? Leczenie stożka rogówki jest możliwe, jednak musimy pamiętać, że opiera się ono głównie na powstrzymywaniu postępów schorzenia. Zdiagnozowanie go na wczesnym etapie oraz szybko podjęte leczenie pozwolą zachować dobrą użyteczność wzroku. Obecnie najczęściej stosowaną w stożku rogówki metodą zabiegu jest Cross Linking. Jego nazwę możemy przetłumaczyć jako „wiązanie krzyżowe” – i to jest właśnie klucz do zrozumienia sedna sprawy. Cross Linking to zabieg, który powoduje zwiększone wytwarzanie wiązań krzyżowych między komórkami rogówki, co wzmacnia tkankę i pomaga chronić ją przed dalszym zniekształcaniem. Osiąga się to dzięki nasączeniu jej roztworem ryboflawiny i naświetleniu specjalnie dobranym światłem UVA. Cross Linking hamuje postępy stożka, a czasami potrafi spowodować również jego częściowe cofanie się! Do innych metod walki ze stożkiem rogówki należą: Zabieg Topoguided – obecnie rzadko stosowana, laserowa korekcja powierzchni rogówki przy wykorzystaniu jej topograficznej mapy. Stosowanie specjalnych, stabilnokształtnych soczewek kontaktowych – choć nie powstrzymują one rozwoju stożka, pozwalają lepiej widzieć osobom, u których on występuje. Są szczególnie przydatne np. gdy pacjent nie może skorzystać z Cross Linking lub zamierza się zapisać na zabieg, a dokuczają mu objawy. Wszczepienie pierścieni wewnątrzgałkowych – zabieg wstawienia do oka specjalnych, bioprzyjaznych pierścieni, które spłaszczają stożek i redukują jego symptomy. Cross Linking – gdzie mogę skorzystać z zabiegu? Cross Linking to najskuteczniejsza i najczęściej stosowana metoda leczenia stożka rogówki. Zabieg jest bardzo komfortowy dla pacjenta: nie trwa długo – tylko ok. 50 minut; jest bezpieczny – powikłania należą do rzadkości i zwykle mają charakter przemijający; jest zupełnie bezbolesny – dzięki podaniu miejscowego znieczulenia. Gdzie najlepiej skorzystać z możliwości leczenia? Obecnie zabieg Cross Linking można wykonać w wielu klinikach okulistycznych. Jedną z nich jest Specjalistyczne Centrum Korekcji Wzroku – Vidium Medica, którego placówki znajdziemy w Warszawie i Krakowie. Warto postawić na doświadczenie i najwyższy standard opieki. Więcej informacji na temat stożka i jego korekcji można znaleźć na stronie Zachęcamy do odwiedzenia jej i poczytania również o innych często występujących schorzeniach wzroku – a także o sposobach ich leczenia. Materiał partnera zewnętrznego
Spis treści Zabieg typu Crosslinking. Informacje ogólne Kto kwalifikuje się do zabiegu? Klasyfikacja stożka rogówki Przebieg Crosslinking’u Po jakim czasie od operacji będą widoczne efekty? Jakie są zalecenia po zabiegu? Czy po operacji można dalej nosić soczewki kontaktowe? Czy światło UV stosowane podczas tego zabiegu jest szkodliwe? Czy Crosslinking może się nie udać? Powikłania Bezbolesny Cross-linking CUSTOM-FAST Zabieg typu Crosslinking jest wykorzystywany w leczeniu stożka rogówki. Procedurę przeprowadza się na pacjentach we wczesnym stadium stożka. Znieczulenie: miejscowe Czas trwania zabiegu: ok. 1h Zabieg typu Crosslinking. Informacje ogólne W tym zabiegu wykorzystuje się unikalne właściwości budowy rogówki. Naświetlanie rogówki ultrafioletem powoduje powstanie kolagenowych wiązań poprzecznych (crosslinking) w rogówce przez to staje się ona silniejsza, sztywniejsza i mniej podatna na odkształcenia. Umożliwia to zahamowanie dalszego rozwoju stożka rogówki. Stożek rogówki (keratoconus, z greckiego: kerato- rogówka i konos- stożek) jest to degeneracyjna, niezapalna choroba rogówki oka, w przebiegu której następuje zmiana w strukturze rogówki prowadząc do jej ścieńczenia i nadmiernego uwypuklenia – rogówka przybiera kształt stożka. Ta zmiana znacznie pogarsza widzenie. Częstość występowania tej dystrofii to prawie 1 na 1000 osób. Objawy stożka rogówki: szybko postępujące pogorszenie ostrości wzroku szybko postępujące rozmazanie, zniekształcenie obrazu w jednym oku szybko narastający astygmatyzm i krótkowzroczność w jednym oku rozmywanie się obrazu (poliopia jednooczna) nadwrażliwość na światło (fotofobia) swędzenie i zaczerwienienie oczu objaw halo wokół źródła światła (rozmycie ostrości widzenia) rzadko pierwszym objawem jest tzw. ostry stożek – nagłe zamglenie widzenia, które może utrzymywać się do kilku tygodni i powodować ból oka Widzenia osoby zdrowej (po lewej) i symulacja widzenia osoby ze stożkiem rogówki (po prawej). Kto kwalifikuje się do zabiegu? Zabieg wykonuje się u pacjentów ze stożkiem rogówki w 1 i 2 stopniu zaawansowania wg Amslera – decyduje lekarz po badaniu pacjenta. Klasyfikacja stożka rogówki Klasyfikacja wg. Amslera rozszerzona przez Dietera Muckenhirna o mimośród rogówki. Stopień Kąt Amslera Środkowe promienie Ostrość widzenia okulary Ostrość widzenia Przejrzystość Grubość rogówki Mimo-śród 1 0-3 > >1 Normalna 9 Lekko zmętniała 4 Nie można zmierzyć Przebieg Crosslinking’u Pierwszym etapem zabiegu jest znieczulenie rogówki kroplami. Następnie podaje się antybiotyki, które ochronią operowane oko przed możliwymi infekcjami. Stosując specjalne narzędzia chirurgiczne usuwa się komórki z powierzchni rogówki. Kolejnym etapem jest zakropienie operowanego oka kroplami zawierającymi ryboflawinę (witaminę B2) przez kilka minut. Gdy zostanie stwierdzone, że odpowiednia ilość ryboflawiny została zaabsorbowana przez rogówkę, zaczyna się naświetlanie oka laserem UVX. Ten proces trwa ok. 30 min. Wcześniej zaaplikowana ryboflawina wymusza absorbcję światła UVA przez rogówkę. Światło UVA jest to tzw. ultrafiolet długi charakteryzujący się falą o dł. 400 nm–315 nm. Po zakończeniu zabiegu ponownie zakrapla się oko antybiotykami i umiejscawia się soczewkę ochroną. Zaleca się jej noszenie przez 1-2 dni po operacji. Po jakim czasie od operacji będą widoczne efekty? Światło UVA, które zostało zaabsorbowane przez rogówkę powoduje powstanie tzw. wiązań poprzecznych (crosslinking) i tym samym wzrost usieciowania rogówki – wzrasta liczba wiązań, co wzmacnia rogówkę. Wzrost liczby wiązań ma miejsce w ciągu kilku dni po operacji. Należy nadmienić, że Crosslinking nie spłaszcza stożka rogówki, lecz wyłącznie hamuje jego rozwój. Jakie są zalecenia po zabiegu? Po zdjęciu soczewki ochronnej zaleca się zakrapianie oka przez kilka kolejnych tygodni. Czy po operacji można dalej nosić soczewki kontaktowe? Po około miesiącu, po skontaktowaniu się z prowadzącym lekarzem okulistą, można bez przeszkód nosić soczewki kontaktowe. W protokole Custom-Fast zabiegu soczewki można zacząć stosować po 24h po zabiegu. Czy światło UV stosowane podczas tego zabiegu jest szkodliwe? Światło UVA w tym zabiegu jest ściśle regulowane i kontrolowane – jest całkowicie nieszkodliwe. Emiter światła (laser UVX) jest wyposażony w specjalny system zabezpieczający, dzięki czemu nawet podczas awarii pacjent pozostaje w pełni bezpieczny. Ponadto stosowanie ryboflawiny (witamina B2) chroni struktury oka przed działaniem UVA, które penetruje wyłącznie rogówkę. Jednakże nie są znane długoterminowe zagrożenia (20 lat i więcej po zabiegu) spowodowane tym zabiegiem, lecz na bazie doświadczenia naszego zespołu i innych placówek na świecie można stwierdzić, że jest to stosunkowo bezpieczna procedura. Czy Crosslinking może się nie udać? Jak w przypadku każdego zabiegu czasem nie można uzyskać pożądanego efektu. Zabieg jest stosunkowo nowym zabiegiem w leczeniu stożka rogówki. Obecna literatura tematu szacuje, że po ok. 10 latach po wykonym zabiegu u bardzo małej liczby pacjentów (ok. 1-3%) następuje ponowny rozwój stożka rogówki. Powtórne wykonanie zabiegu Cross-linking jest zwykle skuteczne i hamuje dalszy rozwój choroby. Powikłania: obrzęk rogówki – zwykle przejściowy przymglenie zmętnienie zbliznowacenie uszkodzenie komórek śródbłonka rogówki Większość tych powikłań jest wymieniane jako hipotetycznie możliwe do wystąpienia, ponieważ są one niezwykle rzadkie. Bezbolesny Cross-linking CUSTOM-FAST Cross-linking CUSTOM-FAST jest podtypem zabiegu cross-linking z pozostawieniem nabłonka rogówki (CXL EPI-ON) i wykorzystaniem specjalnego roztworu ryboflawiny. Z powodu pozostawienia nabłonka rogówki zabieg jest bezbolesny oraz możliwy do przeprowadzenia u pacjentów z cienką rogówką, którzy nie mogli zostać zakwalifikowani do zabiegu CXL z usunięciem nabłonka rogówki (CXL EPI-OFF). Dodatkowym atutem jest krótka rekonwalescencja, kolejnego dnia można wrócić do codziennej aktywności oraz zacząć stosować soczewki kontaktowe. Parametry zabiegu i naświetlenia są zindywidualizowane dla każdego oka osobno na podstawie: topografii rogówki, OCT przedniego odcinka oka oraz pachymetrii (grubości rogówki). Zabieg trwa ok. 30 minut. Znieczulenie jest miejscowe. Można jednocześnie operować obydwoje oczu. Cross-linking, INTACS Cross-linking (CCL/CXL) 2000,00 zł Zabieg Cross-linking - protokół tradycyjny. Cena za oko. Cross-linking CUSTOM-FAST, bezbolesny 2500,00 zł Zabieg Cross-linking w protokole Custom-Fast. Parametry zabiegu są indywidualnie do stanu oka. Specjalna ryboflawina używana podczas tej procedury nie wymaga zdjęcia nabłonka rogówki dzięki czemu zabieg jest całkowicie bezbolesny i trwa znacznie krócej niż metoda klasyczna. Cena za oko.
stożek rogówki cross linking opinie